piątek, 31 stycznia 2014

001. „Romantyczne kłamstwa" Adele Parks.



Autor: Parks Adele
Tytuł: „Romantyczne kłamstwa”
Wydanie polskie: 2011
Liczba stron: 422
Wydawnictwo: Sonia Draga

    

Przeczytałam ją w niecałe 8 godzin! Nic wielkiego, naprawdę. Mój rekord to 5 godzin, bodajże któraś część "Zmierzchu", ah! Te czasy gimnazjalne, kiedy nie martwiło się pracami domowymi na następny dzień. W każdym razie, siedzę w pracy, popijam jakieś Gripexy - nie, nie, nie to nie reklama, chyba, że choroby - i marzę o ciepłym kocyku (może być elektryczny :D), dobrej książce i nie martwieniu się, taki miły odpoczynek. I postanowiłam, że najwyższy czas wreszcie coś napisać! Miała być recenzja Mastertona, ale książka była tak kiepska, prócz ostatnich 100 stron, że naprawdę nie chcę zaczynać pisania od negatywnych ocen! Nie chcę wyjść na okrutnicę, ale spodziewałam się zdecydowanie czegoś lepszego, o. W ciągu tych 22 dni przeczytałam 4 książki, o nich też planuje napisać.

     Jedną z tych 4 książek była właśnie powieść "Romantyczne kłamstwa" Adele Parks, wybrana w bibliotece pod wpływem impulsu. Chyba potrzebowałam jakiegoś romansidła i się nie zawiodłam. Każda z Nas marzy o księciu z bajki, być jak Kopciuszek, czy inna Disney'owska księżniczka - Bella i jej biblioteka! Marzy o wymarzonym ślubie, białej sukni, wystawnym niemal królewskim weselu. A potem o wielkim domu, dzieciach i wieczorach spędzonych w rodzinnym gronie przy tlącym się kominku, czyż nie? Sielanka. Co zrobić, jeśli wymarzony ojciec Twoich dzieci sam zachowuje się jeszcze jak dziecko mimo przekroczenia trzydziestu lat? Co zrobić, kiedy lęki związane biorą górę nad rozsądkiem? "Romantyczne kłamstwa" to opowieść o florystce, która mieszka w Clapham wraz ze swoją przyjaciółka Jess i partnerem Adamem. Fern trzydziestoletnia kobieta, zmaga się dokładnie z takimi marzeniami i lękami. Strach przed  przyszłością dokładnie taką samą jak teraźniejszość paraliżuje ją tak bardzo, że stawia ultimatum Adamowi - albo oświadczy się jej w dzień urodzin albo odchodzi. Czy to była słuszna decyzja i czy Adam spełni żądania ukochanej? Dzień urodzin to moment wielkich nadziei i oczekiwania. Fern zamiast wymarzonego pierścionka dostaje bilety na koncert ulubionego artysty. Bohaterka znudzona i zdenerwowana brakiem zainteresowania ze strony partnera, wybiera się na niezobowiązującą przechadzkę po słynnym Wembley'u. Jak to się mówi ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale czy na pewno w tym wypadku jest to piekło? Okazuje się, że przypadkowo spotyka swojego idola i niewinna rozmowa przeradza się w coś, czego sama Fern nie do końca jest w stanie pojąć. Los lubi sobie kpić i zabawiać się niewinnymi ludźmi. Tym razem padło na florystkę z Clapham, los postanowił zrobić jej niespodziankę i spełnić jej marzenia. Desperacja i chęć osiągnięcia celu zaślepiają i koloryzują rzeczywistość. Rozmowa, flirt, oświadczyny, ślub, wszystko, czego pragnęła Fern spełniło się, ale czy będzie z tym szczęśliwa? Czy życie u boku jednego z najsławniejszych piosenkarzy Europy jest właśnie tym, o czym marzyła? Czy prawdziwa miłość może tak po prostu wyparować, robiąc miejsce zupełnie nowej? Czy będzie żałować pochopnych decyzji i swojej niecierpliwości?

     Jest to historia, jakich wiele, jest banalna, prosta i przewidywalna. Ale czy nie tego potrzeba Nam kobietom od czasu do czasu, gdy za oknem zimowa aura? Oderwania od rzeczywistość i poszybowania wraz z marzeniami gdzieś, gdzie tylko może zaprowadzić Nas nasza wyobraźnia. I właśnie to daje ta książka. I zapewne każde inne romansidło. Szczerze? Czytało się przyjemnie, czasami zbyt długie opisy zniechęcały, ale na wielu stronach uśmiech sam się cisnął na usta. Bajki o Kopciuszku, w moim przypadku Bella, jest to coś, po co lubię od czasu do czasu sięgnąć by rozładować emocje i uczucie psychicznego zmęczenia. To książki po to by się dobrze bawić i z przyjemnością spędziłam te kilka godzin na lekturze. Zapewne nie jest moja ostatnia książka tego typu, ale cóż zrobić ja też jestem dziewczyną z marzeniami!

1 komentarz:

  1. Hah, no tak, spotkanie swojego ulubionego piosenkarza i wielka miłość, rzeczywiście- sztampowo i marzycielsko :)
    Fajnie się czyta :*

    OdpowiedzUsuń